kompozycja z książek

Żywoty diabłów polskich [recenzja]

Recenzja książki Witolda Bunikiewicza „Żywoty diabłów polskich” – wznowienie wydawnictwa Replika, październik 2020.

O rzetelne opracowania słowiańskiej mitologii niełatwo, gdyż zachowało się bardzo niewiele źródeł pisanych z odległych czasów przedchrześcijańskich. Wiarygodność tych, którymi dysponujemy, często pozostawia wiele do życzenia.

Jednak wierzenia naszych przodków pozostały silne wśród ludu, szczególnie prostego. Z czasem przedzierzgnęły się w baśnie i klechdy, w których nauki Kościoła Katolickiego zmieszały się z rodzimymi opowieściami, owocując niepowtarzalną i arcyciekawą figurą – polskiego diabła. W ten sposób, płynnie i z lekkością Borowy stał się Borutą, a domowik przybrał postać Fugasa, żarłocznego demona pomagającego w obejściu w zamian za strawę.

Według polskich gawędziarzy diabły mogły mieszkać w Piekle lub na ziemi, miały swoją hierarchię, klasy społeczne i role nadane przez Lucyfera, Księcia Ciemności. Każdy czart inaczej się zwał, inaczej nosił, miał swój charakter. Jedne były durne jak stóg siana, inne przebiegłe i podstępne. Niektóre ubierały się z niemiecka, inne wdziewały na grzbiet prostą sukmanę. Jednak, co w tym wszystkich najciekawsze, kierowały się żelaznym diablim kodeksem i często więcej miały w sobie honoru i miłosierdzia niż niejeden krześcijanin.

Jako dziecko namiętnie pochłaniałam klechdy ludowe, a historie z diabłami były moimi ulubionymi. Gdy dostałam w swoje ręce „Żywoty diabłów polskich” Bunikiewicza i gdy okazało się, że to zbiór moich najukochańszych baśni o diabłach, pochłonęłam książkę w jeden wieczór. Spotkanie ze znajomymi Rokitą, Borutą czy Mefistem napełniło mnie nostalgią. W dodatku autor postarał się, by opowieści zachowały dowcipny wydźwięk, toteż nie raz zdarzyło mi się roześmiać w głos nad książką.

Bunikiewicz zebrał opowieści o najznamienitszych czartach i o tych troszkę mniej znanych. W książce znajdziemy nm.in. baśń o fałszywym kościele, który diabli zbudowali i obsadzili, by porwać więcej duszyczek do piekła, o wyniesieniu pana Boruty do godności diabelskiej i o śmiałkach, którzy z różnych powodów wmaszerowali do piekła (zwykle czystym przypadkiem). Wyłaniają się z nich postaci barwne, żywe, nieskończenie zabawne i tak bardzo podobne do nas, ludzi.

Dla osób, które kochają polskie baśnie, to pozycja obowiązkowa. Dla każdego, kogo ciekawi mitologia ludowa – również. Niemniej ci, którzy oczekują po książce analizy demonów słowiańskich, będą rozczarowani. Tutejszy diabeł jest hybrydą elementów zapożyczonych z rodzimych wierzeń oraz z wpływów chrześcijańskich. Dla mnie nie jest to wada, wręcz przeciwnie. Jedyną i jednocześnie największą wadę tego zbioru stanowi jego objętość – to zaledwie dwanaście baśni! Poproszę o przynajmniej dwa razy tyle!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Replika. Opinia powstała dla grupy dyskusyjnej i bookstagrama Fantastyka na Luzie.

Ocena: 8/10
Link do opinii na instagramie: https://www.instagram.com/p/CHZ7KLKhBaJ/

Karolina ‚amenarhi’ Lotyczewska-Błaszczeć

Recenzja powstała w ramach współpracy z grupą recenzentek z grupy
Fantastyka na luzie – książka, film, serial
grupa dyskusyjna: https://www.facebook.com/groups/fantastyka/
bookstagram: https://www.instagram.com/fantastyka_na_luzie/
fanpage: https://www.facebook.com/FantastykaNaLuzieFP

Data publikacji
18 listopada, 2020
Udostępnij
Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zobacz też inne aktualności

Szanowni Czytelnicy!

Serdecznie zapraszamy do naszych filii bibliotecznych, pamiętajcie, że nadal działamy w ograniczonym zakresie i z zachowaniem odpowiednich środków bezpieczeństwa. Bieżące informacje o godzinach otwarcia wszystkich naszych lokalizacji znajdują się TUTAJ. Możliwe jest wypożyczanie i zwracanie książek i płyt. Dla Czytelników...
 

Spotkanie z Jackiem Fedorowiczem [fotorelacja]

W środę odwiedził naszą bibliotekę Jacek Fedorowicz, który swoim humorem i witalnością przyciągnął wielbicieli dobrej, starej szkoły aktorskiej. Spotkanie przebiegło w świetnej atmosferze i na pewno na długo zostanie w naszej pamięci.(13 października, filia nr 7, pl. Matki Teresy z...
 

Wernisaż wystawy "Bachory" Lesi Koniuk [fotorelacja]

11 października, w poniedziałek, odbył się wernisaż wystawy malarskiej młodziutkiej Lesi Koniuk, uczennicy Państwowego Liceum Plastycznego im. Constantina Brancusiego w Szczecinie.„Bachory” będzie można oglądać do początku listopada w ProMediach (filia nr 54, al. Wojska Polskiego 2).Zapraszamy, bo warto.
 
Scroll Up
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności, Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu.
Skip to content