Zapraszamy na wernisaż wystawy Doroty Karandyszowskiej p.t. "Przemiana" w dniu 3 lipca o godz. 18:00 do filii nr 54 (ProMedia). Wystawa będzie dostępna w filii przez cały lipiec. Zachęcamy do oglądania.
O Artystce
Dorota Karandyszowska (ur. 1963) – malarka, pedagożka i animatorka kultury. Absolwentka Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Artystyczny) oraz Wyższej Szkoły Sztuki Użytkowej w Szczecinie. Zawodowo związana ze Szkołą Podstawową nr 14 w Szczecinie, gdzie od wielu lat prowadzi edukację artystyczną dzieci, rozwijając ich wrażliwość, wyobraźnię i twórczą odwagę. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków oraz Stowarzyszenia Artystycznego Integracji Europejskiej.
Tworzy w technikach olejnych, akrylowych i pastelowych. Jej prace były prezentowane na licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych o zasięgu regionalnym, ogólnopolskim i międzynarodowym. Artystka ma na swoim koncie nagrody i wyróżnienia, m.in.: nagrodę specjalną „Bird 2005” w Pekinie, wyróżnienie „Konfrontacje 2009” w Lesznie oraz nagrodę Burmistrza Choszczna.
Co mówi Artystka o swojej wystawie?
„Przemiana”
W moim malarstwie natura staje się przestrzenią pamięci — nie opisem konkretnego miejsca, lecz zbiorem obrazów, które we mnie zostały. Pejzaż traktuję jak wewnętrzny krajobraz: sumę zapamiętanych chwil, emocji i intuicyjnych skojarzeń. To, co maluję, często balansuje na granicy realności i fantazji, bo właśnie tam najłatwiej uchwycić to, co ulotne.
Ważna jest dla mnie przypadkowość, która pojawia się w trakcie pracy i prowadzi mnie dalej, niż planowałam. Kolor — żółć, turkus, czerwień, fiolet — staje się nośnikiem nastroju, światłem, które drga, rozbłyska i zanika. Warstwy farby, prześwity, impasty i ślady gestu tworzą wrażenie ruchu, jakby obrazy wciąż się formowały, oddychały, zmieniały się razem ze mną.
Prezentowany cykl to zapis mojego dialogu z materią: z kolorem, fakturą, rytmem. Pojawiają się w nim struktury przypominające pejzaże, organiczne formy, geologiczne pęknięcia czy strumienie energii — ale ich znaczenie pozostawiam otwarte. Nie chcę narzucać interpretacji. Zapraszam do własnych skojarzeń, do wejścia w ten świat na własnych zasadach.
Kontrasty barw — chłodne błękity i zielenie zestawione z czerwienią, żółcią i brązami — budują dramaturgię i podkreślają procesualny charakter prac. Każdy obraz jest osobnym mikrokosmosem, ale razem tworzą opowieść o nieustannej przemianie: o tym, jak materia może stać się nośnikiem emocji, pamięci i wewnętrznego krajobrazu.