kompozycja książkowa

Pamięć lasu [recenzja]

„Pamięć lasu” to pierwszy tom cyklu „Opowieści Starych Drzew” autorstwa Agnieszki Osikowicz-Chwai. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Alegoria.

Opinia amenarhi:

Opis okładkowy „Pamięci lasu” obiecuje odkrywanie niepokojącej tajemnicy oraz militarne zmagania między wojskiem a zdziczałymi rebeliantami. Jedno i drugie brzmiało mi na tyle smakowicie, że postanowiłam sięgnąć po książkę.

Historia rozpoczyna się od dziwnego morderstwa, które okazuje się zaledwie początkiem problemu. Autorka stopniowo wprowadza czytelnika w sytuację mieszkańców Soli, miasteczka cierpiącego z powodu napaści „leśnych” (partyzantów), oraz przedstawia członków oddziału wysłanego, by zaprowadzić porządek.

Akcja postępuje powoli, ale równo; czuć zagęszczającą się atmosferę, a niebezpieczeństwo dziwnego lasustale czai się w tle, między wierszami.
Bardzo istotne są relacje między żołnierzami a dowódcą. Twardo stąpający po ziemi kapitan Asger Sidort od razu przypadł mi do gustu. To człowiek skryty, uparty i trudny w obyciu, wykuty przez przeżycia nie do pozazdroszczenia. Otoczenie odbiera go jako wymuskanego paniczyka, jednak mężczyzna ukazuje swe prawdziwe oblicze tylko czytelnikowi. Zdolny szermierz, błyskotliwy strateg i, co najważniejsze, lider przejmujący się losem każdego z podwładnych.

Stosunki panujące na niższych szczeblach hierarchii oddziału zostały opisane dość lakonicznie. Członków oddziału zarysowano i przedstawiono głównie jako tło dla kapitana. Wyróżnia się w zasadzie tylko sierżant Dalina Takia, a jej szorstka postawa wobec dowódcy jest interesującym wątkiem. Szkoda, że inni mundurowi nie dostali nieco więcej „czasu antenowego”, bo każdy z nich mógłby ubarwić powieść. Podobnie zostali ukazani antagoniści – w oszczędnych słowach, jako niezidentyfikowana masa stanowiąca cel dla głównego bohatera.

Sporym problemem była dla mnie szczątkowa kreacja świata. Brak opisów miasteczka, dość powierzchowne potraktowanie zagadnień politycznych, tłumaczących sytuację rebelii, oraz właściwie brak historii krainy. Poza paroma imionami i powściągliwym opisem jednej bitwy nie wiemy o świecie nic. Dopiero pod sam koniec lektury, natrafiając na wzmiankę o strzykawce i igle, zorientowałam się, że realia mogą pasować do XVIII-XIX wieku. Wcześniej przyjmowałam je jako nieokreślone żadnymi ramami czasowymi.

Powieść raczy nas licznymi opisami działań militarnych, zasadzek i potyczek. Ukazuje okrucieństwo wojny, a autorka nie stroni od krwi, śmierci i scen obnażających brutalność rebeliantów. Lubię dosadne opisy, jednak jeden z nich pozostawił rysę na mojej psychice. Nie mogę powiedzieć, że cokolwiek zostało tu wyolbrzymione, jednak osobom o wysokiej wrażliwości na krzywdę zdecydowanie odradzam tę lekturę.

Zakończenie jest otwarte, jednak sam epilog wydaje się nazbyt przedłużony, po silnych emocjach z punktu kulminacyjnego nieco nużący. Na szczęście jest kontynuacja! I dobrze, bo niedługo po zakończeniu lektury zaczęłam tęsknić za ponownym spotkaniem z kapitanem Sidortem…

Agnieszka Osikowicz-Chwaja posługuje się przyjemnym językiem, choć chwilami ma tendencje do budowania zbyt długich zdań. Mimo to powieść czyta się sprawnie, bez potknięć i przestojów.Nie jest przegadana, a sceny zostały przemyślane i logicznie budują fabułę. Nie ma też opisów zbędnych, wręcz przeciwnie – to wspomniany minimalizm przeszkadzał mi dużo bardziej. Kreacja głównego bohatera świetnie trafiła w moje gusta, a wszelkie braki w warsztacie można zrzucić na niewielkie doświadczenie autorki, gdyż jest to jej debiut.
Fanom militarnej fantastyki polecam gorąco!

Ocena: 7/10

Foto: amenarhi

Recenzja powstała w ramach współpracy z grupą recenzentek z grupy
Fantastyka na luzie – książka, film, serial

Grupa dyskusyjna: https://www.facebook.com/groups/fantastyka/
Bookstagram: https://www.instagram.com/fantastyka_na_luzie/
Fanpage: https://www.facebook.com/FantastykaNaLuzieFP

Data publikacji
13 stycznia, 2021
Udostępnij
Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zobacz też inne aktualności

Funkcjonowanie biblioteki w reżimie sanitarnym

Nasze filie biblioteczne są dla Was otwarte. Zgodnie z rozporządzeniem RM, z zachowaniem niezbędnych środków ostrożności i limitów osób wskazanych w rozporządzeniu, ale z wolnym dostępem do półek.
 

Nasza nowa filia już otwarta!

W minioną sobotę (10 kwietnia) o godz. 9.00 została udostępniona Czytelnikom nasza najnowsza placówka – filia nr 7 przy pl. Matki Teresy z Kalkuty 8.
 

Przedłużamy terminy zwrotów do 4 maja

Ze względu na sytuację pandemiczną i w trosce o komfort naszych Czytelników, termin zwrotu bieżących wypożyczeń przedłużamy do 4 maja. UWAGA! Prolongata nie obejmuje pozycji, na których już ciążą zaległe opłaty! Równocześnie zachęcamy do minimalizowania czasu przebywania w bibliotece, korzystania...
 
Scroll Up
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności, Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu.
Skip to content