„Czytamy, polecamy – recenzje czytelników”

Dzień dobry 🌞 Oto kolejna recenzja nadesłana przez naszą Czytelniczkę Edytę Sztylc. Pani Edyta poleca pierwszy tom sagi Andrzeja H. Wojaczka pt.: „Wrzeciono Boga”. Tak Pani Edyta pisze o lekturze:


Na ile realnie możemy kształtować przyszłość nie znając historii? Zwłaszcza jeśli ta lubi się powtarzać. Nie powinniśmy wobec tego odmawiać sobie książek, które mają realny wpływ na kształt naszej wyobraźni historycznej.

Historia Śląska jak wiadomo nie przebiła się tak mocno do naszej świadomości, świadomości Polaków jak inne wydarzenia z dziejów naszego narodu, bo polska historia to nie tylko poczet królów, wyliczanka bitew, dat wykutych na pamięć i wojen. To coś znacznie więcej. To w szczególności ludzie i ich dzieje. To historie nierzadko zapomniane, niedocenione biografie i wydarzenia, które nie powinny minąć bez echa. Im więcej zatem takich publikacji jak ta książek, które mają szansę dotrzeć do szerokiego grona czytelników tym lepiej. Szczególnie jeśli są to powieści doskonale napisane, wielowątkowe i do tego inspirowane prawdziwymi wydarzeniami. Niosące ze sobą kawałek ludzkiej historii.

Taką książką jest właśnie pierwszy tom sagi „Wrzeciono Boga” powołanej do życia przez Andrzeja H. Wojaczka. Człowieka, który imponuje już swoją biografią. Filolog, belfer, muzyk, instrumentalista, kompozytor, instruktor teatralny, scenarzysta i autor wielu tekstów, w tym jednej z najlepszych powieści historycznych, które ja miałam okazję przeczytać i którą właśni tu prezentuję. Książki bowiem takie jak ta, są w stanie nie tylko zmieniać świadomość czytelnika, ale i rozwijać w nim fascynację. Nic bowiem bardziej nie pozwala poznać i zrozumieć kawałka historii, zwłaszcza historii regionu jak poznanie jego specyfiki. Wejście do niego. Zamieszkanie w nim, choćby na chwilę, choćby tylko poprzez naszą wyobraźnię. Do czego zresztą autor nas upoważnił, konstruując frapującą fabułę. Jak również poprzez wykreowanie nieprzeciętnych, pełnych charyzmy  postaci oraz wiedzę, którą można czerpać z jej treści. 

Mamy zatem 1915 rok i jesteśmy w małej wiosce na Górnym Śląsku, gdzie docierają zaledwie echa wojny. Dzieciństwo trzynastoletniego Teofila Kłoska i jego rówieśników nie należy jednak do szczególnie udanych. Mimo to chłopca wciąż trzymają się żarty. Jeden z nich okazuje się być nawet związany z serią dramatycznych wręcz wydarzeń, w których życie i zdrowie traci wiele osób z jego środowiska. Jest to ten element powieści, który można by zakotwiczyć w rasowym kryminale. Niewyjaśnione przypadki śmierci, zaginięcia i ludzkie plotki to idealny materiał na spędzającą sen z powiek zagadkę. Nie ona jednak wiedzie prym w powieści. Nadaje jej jednak pewnych znaczących cech i kształtuje w dużej mierze środowisko, do którego czytelnik ma okazję wstąpić. W jej obrębie pojawia się też  postać tajemniczego nauczyciela, agenta Pruskiej Tajnej Policji i jego pięknej towarzyszki, której losy mam nadzieję poznać w kolejnej części sagi. 

Tam, gdzie ważą się ludzkie losy nie może zabraknąć też i uczuć. Również tych najwyższych. Dzieje Witka i Ingi nie należą jednak do tych, w których wszystko układa się po ich myśli. On Ślązak, Ona Niemka, a ojciec zgody na ślub dać nie chce. Tu jawią się wyraźnie podziały narodowościowe, których nie jest w stanie wyeliminować ani sąsiedzka zażyłość, ani wspólne interesy. Dziecięce zabawy dają zaś obraz kształtowania się w bohaterach narodowowyzwoleńczych idei. Odwzorowują dzieje polskiego narodu, gdzie obok nienawiści rodzi się miłość. Odwaga zaś staje twarzą twarz z pogardą i strachem. Gdzie zagubienie i ignorancja przeradzają się w narodową tożsamość. Tam na wiejskim podwórku, pośród łąk i drzew kiełkują uczucia i marzenia. Pragnienia bycia sobą. Te zaś pod pretekstem dziecięcych wybryków stają się walką o własną tożsamość, język i poczucie własnej godności. W obliczu której uronić łzę czytelnik będzie miał okazję po wielokroć.

Reasumując, tak bardzo krótko, „Wrzeciono Boga. Kłosy” to w moim odczuciu pozycja warta uwagi, lektury i refleksji nad jej fenomenem, zważywszy choćby na wątki, które w niej porusza. To dzieło rzetelne, napisane (jak mniemam) przez znawcę tematu i w sposób tak samo przystępny jak i zajmujący, co świetnie odmalowuje obraz wyjątkowo złożonych ludzkich postaw i dylematów. Ja dodatkowo nadaje jej miano powieści tyle samo lekkiej i przyjemnej co poważnej i pożytecznej. Oby więcej takich książek pojawiało się w naszym dorobku czytelniczym. 

Z tęsknota wielką będę czekała na jej kolejne tomy. 


Dziękujemy za nadesłanie recenzji i zapraszamy do czytania lub słuchania. Książka dostępna jest w aplikacji Legimi oraz Empik Go.

Data publikacji
20 lipca, 2022
Udostępnij
Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zobacz też inne aktualności

Współpraca z Aresztem Śledczym

Miło nam poinformować, że po raz kolejny przekazaliśmy książki przebywającym w Areszcie Śledczym przy ul. Kaszubskiej 28 osadzonym. Nikogo nie wykluczamy 🤗 Dobry Czytelnik to chętny Czytelnik ☺
 

Gra miejska „Zaczytany Szczecin”

Między 1 a 5 sierpnia chętni przygód szczecinianie i szczecinianki mogli wziąć udział w grze miejskiej, która wieńczyła trzymiesięczny projekt pn. „Zaczytany Szczecin”. Do wyboru były 3 warianty gry:– kryminalna– fantastyczna– romantyczna Zawodnicy dzielnie rozwiązywali zadania. Stawką były atrakcyjne nagrody,...
 
Scroll Up
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności, Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu.
Skip to content