dziewczyna z książką

Benjamin Ashwood [recenzja]

W małej, prostej wiosce, Widoki, życie toczy się bez większych emocji, a każdy dzień mija tak samo jak poprzedni. Do czasu, gdy okolicę nachodzi demon, któremu nie jest w stanie podołać nawet grupa sześćdziesięciu chłopów.

Dopiero dwójka ludzi, tajemniczy mistrz miecza oraz czarodziejka, bez większych problemów pokonują zagrożenie. Ich pojawienie się w towarzystwie dwóch szlachetnie urodzonych dam oraz wojownika, wzbudza w niewielkiej wiosce sensacje, jakiej nie było tam od lat. Kiedy opuszczają Widoki, nieoczekiwanie dołącza do nich piwowar, Ben Ashwood.

Co prosty chłop z zabitej dechami wsi może robić w takim towarzystwie? Nawet sobie nie wyobrażacie!

Po co komu zawiłe rozbudowanie uniwersum, rozległe na kilkadziesiąt stron opisy czy skomplikowana mechanika funkcjonowania świata. Tutaj mamy niezwykle prosty świat, a autor już od pierwszych stron wrzuca nas w sam środek akcji. I to w akcję tak wartką, że odetchnęłam dopiero po odłożeniu powieści. To nie jest ten typ książki, przez którą trzeba przedzierać się siłą, czy zmuszać do czytania. Ona po prostu czyta się sama!

Szczerze? Sama nie do końca rozumiem fenomen tej powieści! Z jednej strony nie mamy tutaj ani wyróżniającej się fabuły, ani niczego innowacyjnego, z drugiej jednak… nie moglam się wprost oderwać. Po każdej przeczytanej stronie czułam się jeszcze bardziej zżyta z głównymi bohaterami i jeszcze mocniej byłam zaintrygowana ich losami. Możliwe, że jest to zasługa wprost genialnego pióra autora, które jest na tyle lekkie, że nawet laik może wybrać tę powieść jako początek przygody z fantastyką, a jednocześnie tak plastyczne i barwne, że i stary fantastyczny wyjadacz, będzie usatysfakcjonowany.

Na dodatek mamy tutaj świetnie wykreowanych bohaterów z krwi i kości, za których ogromnie trzymałam kciuki. Tytułowy Benjamin Ashwood ma serce prostego chłopa ze wsi, a umysł ostry jak miecz, który dzierży. Kiedy odłożyłam powieść, czułam straszny żal, że to już koniec… na szczęście przed nami jeszcze 5 tomów i na każdy z nich będę czekać!

Jeśli szukasz porządnego high fantasy z podróżnikami, demonami i epicką walką na miecze… już szukać nie musisz, bo oto i ona!

~ Monika

Recenzja powstała w ramach współpracy z grupą recenzentek z grupy
Fantastyka na luzie – książka, film, serial

Grupa dyskusyjna: https://www.facebook.com/groups/fantastyka/
Bookstagram: https://www.instagram.com/fantastyka_na_luzie/
Fanpage: https://www.facebook.com/FantastykaNaLuzieFP

Data publikacji
16 marca, 2021
Udostępnij
Share on facebook
Share on twitter
Share on email

Zobacz też inne aktualności

Zaktualizowane zasady funkcjonowania biblioteki

Nasze filie biblioteczne są dla Was otwarte. Zgodnie z rozporządzeniami RM, z zachowaniem niezbędnych środków ostrożności i limitów osób, ale z wolnym dostępem do półek.
 

Kryminał czai się wszędzie

Kryminał czai się wszędzie, a z naszych wieloletnich doświadczeń bibliotekarskich wynika, że czytelnicy chętnie sięgają po kryminały. Dlatego chcemy zaserwować
 

Poezja miasta

Trudna, niezrozumiała, elitarna? Czy tylko taka może być poezja? Naszym zdaniem – wcale nie! Poezja jest bliska każdemu i dla każdego dostępna. To właśnie chcemy udowodnić wszystkim malkontentom. Oczywiście zapraszamy również tych przekonanych – w naszym projekcie “Poezja miasta” każdy...
 
Scroll Up
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych na zasadach określonych w polityce prywatności, Jeśli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie cookies we wskazanych w niej celach, prosimy o wyłącznie cookies w przeglądarce lub opuszczenie serwisu.
Skip to content