Biblioteka Miejska w Szczecinie

Miejska Biblioteka Publiczna w Szczecinie

Aktualnie znajdujesz się w dziale: DKK 36

Dokument

DKK 36

Dyskusyjny Klub Książki przy filii bibliotecznej nr 36 zaprasza wszystkich wielbicieli książek w każdą ostatnią środę miesiąca o godz. 17.00. Spotkania prowadzi Agnieszka Bartos.

Na następnym spotkaniu porozmawiamy o książce "Nasze małżeństwo" Tayari Jones. Zapraszamy 25 września 2019 o godz. 17.00.

10 czerwca 2019, o godz. 16..00, rozmawialiśmy o książce „W czerwieni", Magdaleny Tulli.

15 maja 2019, o godz. 17.00 dyskutowaliśmy o książce „Opowieść podręcznej", Margaret Atwood.

29 kwietnia 2019 wyjątkowo o godzinie 16.00 spotkaliśmy się, aby porozmawiać o „Królu”, Szczepana Twardocha.

„Nierozliczona przeszłość”
Na wiosnę trzeba jeszcze trochę poczekać. Na razie jest zimno, deszczowo i wyjątkowo wietrznie. Miło jest więc w zaciszu domowym poczytać dobrą książkę, a potem przyjść na nasze spotkanie w DKK, aby w miłym towarzystwie, przy gorącej kawie podyskutować o lekturze.
Dzisiaj (6 marca) rozmawiamy o „Górze Tajget” Anny Dziewit-Meller.
Jest to kolejna już omawiana przez nas książka, która porusza bolesne problemy II wojny światowej, poprzeplatane wątkiem współczesnym, który trochę rozładowuje napięcie (historia Sebastiana).  
Autorka z dużą wrażliwością i empatią napisała kilka opowieści, które łączą się w smutną całość. Nas najbardziej poruszył los dzieci ze śląskiego szpitala psychiatrycznego, wykorzystywanych do eksperymentów medycznych. Ich krzywda i dramat przez lata był pomijany milczeniem i został szybko zapomniany. „Oddajmy dzieciom ich imiona... dwieście bez mała ich było... i ani śladu, ani tablicy, nic” – nawołuje jedyny sprawiedliwy, stary nauczyciel Zgierski ze śląskiego miasta. Władza odpowiada, że teraz są poważni bohaterowie, żołnierze wyklęci, AK. Wariaci, nieletni, czy to aby na pewno jest wizytówka dla miasta?
W książce jest także nie mniej dramatyczna historia pewnej śląskiej rodziny, wkręconej w tryby przerażającej wojny. Są to przejmujące opowieści o ludzkim strachu i krzywdzie bezbronnych.
Temat książki wywołuje dużo emocji, burzy spokój i dobre samopoczucie czytelnika.
[6 marca 2019]

Pisać, żyć, kochać
Po świąteczno-noworocznej przerwie spotkałyśmy się 23 stycznia, aby podzielić się swoimi przemyśleniami na temat autobiograficznej książki Agnety Pleijel pt. ”Zapach kobiety”.
Pierwsza jej książka „Wróżba. Wspomnienia dziewczynki” jest rodzajem pamiętnika dziecka, którego dzieciństwo zdominowały przeżycia związane z rozstaniem rodziców. ”Zapach mężczyzny” stanowi kontynuację cyklu. Bohaterka jest osobą nadwrażliwą, smutną, skupioną na własnym życiu wewnętrznym, pełną melancholii. Rozmyśla o mężczyznach, kobietach, książkach i pisarstwie. Opisuje swoje krótkie, nieudane związki miłosne. Prowokuje znajomości z mężczyznami. Zachowuje się niekonwencjonalnie, aby tylko uniknąć bólu porzucenia. Poszukuje własnej drogi i sensu życia. Rozterki związane z nieudanym związkiem rodziców miały duży wpływ na jej dorosłe życie. Mocna, śmiała książka. Nie każdy czytelnik zrozumie postępowanie bohaterki. Właśnie w naszym klubie zdania na ten temat były bardzo podzielone.
[23 stycznia 2019]

Obrazki z życia
Na dzisiejsze spotkanie (28 listopada) przeczytałyśmy opowiadania Andrzeja Dybczaka. Autor dzisiejszej lektury debiutował reportażem ”Gugara”, który został wyróżniony Nagrodą Kościelskich. Nie pozbawiona reportażowej siły jest także jego druga książka pt: „Pan wszystkich krów”. Jest to poruszająca proza, napisana pięknym, bogatym językiem. Dybczak stojąc nieco na uboczu pozwala mówić obrazom, zdarzeniom i ludziom. Pisze o tym, co przeżył, widział i poczuł.
To nie jest książka dla miłośników wielkich miast, wybetonowanych osiedli, huczących autostrad, zwolenników wycinki starych drzew i ludzi traktujących polowanie jako rodzaj rozrywki. Jeżeli natomiast dużo uwagi poświęcasz umęczonej przyrodzie, okrutnie traktowanym zwierzętom, ludziom pracującymi ponad siły, często nielegalnie to konicznie przeczytaj tę książkę, chociaż może mocno zaboleć. Dobrze jest dużo wiedzieć o otaczającym nas świecie. Tylko dlaczego im więcej się wie, tym więcej trzeba cierpieć?
[28 listopada 2018]

Portret rodzinny
W ciepłe październikowe popołudnie (30 października) przy kawie, herbacie i pysznych rogalikach dyskutowałyśmy o wielu ważkich problemach związanych z domem rodzinnym, małżeństwem, religią, mitami rodzinnymi i narodowymi. Burzliwą dyskusję sprowokowała nasza najnowsza lektura. Kuba Wojtaszczyk,
rocznik 1986, napisał powieść ‘’Słońce narodu”, która wyrazistym stylem kreśli subiektywny portret polskiej rodziny końca lat siedemdziesiątych XX wieku. Na warszawskim Muranowie mieszkają Małeccy. Renata – bibliotekarka, żona i matka po wyborze Karola Wojtyły na Ojca Świętego powoli traci zainteresowanie problemami codziennego życia i pogrąża się w niemal miłosnym uwielbieniu papieża. Jej mąż Gustaw również zatraca się w wyimaginowanym świecie. Syn Paweł ma problemy z przystosowaniem się do rzeczywistości, która ma za nic jego aspiracje i oczekiwania.
Na tle szarej Polski, końca PRL-u następuje rozpad zimnej, pełnej modłów, krzyków i absurdów rodziny Małeckich. Bohaterów tej powieści nie da się kochać, ale można im współczuć i starać się ich zrozumieć.
[30 października 2018]

Nieznany Halik
Spotykamy się w naszym DKK już po wakacjach (26 września). Skończyło się lato i upały. Od paru dni mamy prawdziwą jesień. O podróżach możemy tylko powspominać albo pomarzyć. Wybrałyśmy więc sobie do przeczytania i dyskusji biografię najsłynniejszego polskiego podróżnika w powojennej historii Polski – Toniego Halika.
On sam o sobie pisał, że jest „urodzony do przygody” i o tym wiedzą wszyscy, którzy czytali jego książki podróżnicze albo oglądali (dawno temu) bardzo popularny program telewizyjny „Pieprz i wanilia”. Mirosław Wlekły w książce „Tu byłem. Tony Halik” stara się opisać nam kim naprawdę był Halik. Oczywiście to bohater wielu podróży do egzotycznych krajów i niezliczonych przygód, ale autor ujawnia również nieznane fakty, sensacje i tajemnice skrywane przez Halika. Elżbieta Dzikowska – partnerka życiowa Halika, po przeczytaniu tej książki stwierdziła, że Mirosław Wlekły zachował umiar w ocenie swojego bohatera, starał się zrozumieć motywy jego postępowania, brał pod uwagę czas i kontekst polityczny czasów w których żył i podróżował Tony Halik.
[26 września 2018]

Reportaże z Pomorza, ale nie tylko
Kolejne, ostatnie przed wakacjami spotkanie DKK znowu odbywa się  na tarasie biblioteki, bo pomimo popołudniowej  pory ciągle jest duszno i upalnie. Dzisiaj (20 czerwca 2018) przygotowałyśmy się do dyskusji o  książce  Cezarego Łazarewicza pt. „Tu mówi Polska. Reportaże z Pomorza”.
Jest  to zbiór 31 reportaży, 26 było zamieszczonych w „Gazecie Wyborczej” w latach 1995-2001 i 5 w „Polityce” w 2007-2009, pogrupowanych w 4 częściach. Są to reportaże obyczajowe (eksmisje i bezwzględni komornicy, naciągacze starszych ludzi, bezrobocie, marynarze na obcych statkach, obywatelstwo polskie przez ożenek, samowole przy budowie domków-altan i inne tego typu historie.
Kolejne reportaże ukazują relacje z obcymi np. amerykański projekt odrestaurowania kamienic Szczecina, sanatoria dla zagranicznych gości.
W trzeciej grupie znajdziemy opowieści kryminalne, jak ta opisująca poszukiwanie przez policję gwałciciela i mordercy, pedofilia, pewnego księdza, zmowa milczenia wobec problemu kazirodztwa czy błędów lekarskich albo brutalne pobicie przez policję nastoletniego kibica.
Ostatnia część, ”Gdzie są chłopcy z tamtych lat”  bliżej jest spraw społeczno-politycznych. Niektóre reportaże mają już swoje lata, ale niestety opisane zdarzenia ciągle są aktualne np bezprawne eksmisje, przymykanie oczu na krzywdę  za ścianą, bieda i brak perspektyw  w popegeerowskich wsiach, pedofilia księży.
[20 czerwca 2018]

Dwie pamięci.
Korzystając z ładnej pogody spotkanie  DKK  w dniu 20 maja 2018 odbyło się na tarasie naszej biblioteki.
Scenografia ładna i przyjemna, ale temat rozmowy poważny, budzący wiele emocji, chociaż ten problem omawiamy  nie po raz pierwszy.
Monika Sznajderman w książce ”Fałszerze pieprzu” opisała historię swojej polsko-żydowskiej rodziny na tle burzliwego wieku XX. Jest to opowieść o zapomnianej rodzinie ojca, opowieść powstała na bazie rozmów z Markiem Sznajdermanem, fotografii otrzymanych od amerykańskich krewnych, różnych dokumentów, strzępków wspomnień utrwalonych w pamięci. Dodatkowo autorka skorzystała z  gry wyobraźni - jak to mogło być i jak wyglądało, od czasów pradziadków poprzez okres wojny (getta, obozy, emigracja), powojenne prześladowanie i pogromy aż do chwili obecnej.
Sznajderman zupełnie inaczej przedstawia losy swojej polskiej rodziny od strony matki. Historia ziemiańskiego rodu Lechertów nie jest taka przejmująca, chociaż niewątpliwie bardzo barwna i ciekawa.
Są to dwie rodziny i dwa różne światy. Ich losy toczą się równolegle, ale  zawsze oddzielnie. W losach rodziny Moniki Sznajderman   jak w soczewce  odbijają się dzieje stosunków polsko-żydowskich.
[20 maja 2018]

Rybacy

25 kwietnia (środa) o godz. 17.00 porozmawialiśmy o książce "Rybacy", Chigozie Obioma.
[25 kwietnia 2018]

Ósme Życie
Na spotkaniu, które odbyło się 28 marca 2018 o godz. 17.00 porozmawialiśmy o książce "Ósme Życie" Nino Harataschwili. 
[28 marca 2018]

Niemka
Na poprzednim spotkaniu, które odbyło się 28 lutego 2018 o godz. 17.00 rozmawialiśmy o książce Armando Lucas Correy "Niemka".
[28 lutego 2018]

Co jest nie tak?
22 listopada 2017. Pada i jest zimno, a akcja „Gorącego mleka” Deborah Levy, naszej nowej lektury rozgrywa się latem 2015 roku na głębokim południu Hiszpanii. Atmosfera pustynnej Almerii, nużący upał, gorący piasek, ciepła woda powodują, że prawie nie wierzymy temu, co widzimy za oknem. Przez chwilę z rozrzewnieniem wspominamy minione lato i przystępujemy do omówienia książki. Problem związku matki i córki często inspirował twórców wszelkiej kultury. Jednak Deborze Levy udało się w „Gorącym mleku" mocno odświeżyć tę historię. W tej banalnej na początku opowieści, z każdą stroną rośnie napięcie i powoli poznajemy prawdę o chorobliwym poświęceniu córki i o matce, która bez skrupułów podporządkowuje sobie dziecko. Na tle hiszpańskiego wybrzeża, gdzie realność miesza się z niepokojącą symboliką, a proza życia współgra z poezją, rozgrywa się dramat dwóch kobiet. Książka urzeka, mimo ciężaru historii. Można ją polecić matkom i córkom, chociaż nie jest to poradnik, który pomógłby rozwiązać problem.
[22 listopada 2017]

 

Na falowcu
Na spotkaniu 25 października 2017 dzięki debiutanckiej książce Salci Hałas ”Pieczeń dla Amfy” miałyśmy okazję poznać najdłuższe blokowisko w Polsce oraz jego dwie mieszkanki (w książce pojawia się też tajemnicze dziecko zombi). Kobiety spotkały się na terapii dla osób z problemami i od tego czasu zwierzają się sobie z codziennych kłopotów, zabierając nas nas w swój świat. Jest to bardzo szczera opowieść o zwykłych ludziach, niekiedy z nizin społecznych, często borykających się z brakiem pracy, uzależnieniem od alkoholu, narkotyków, toksycznych partnerów. Opowiedziane beznamiętnie, w krótkich rozdziałach, ale okraszone specyficznym językiem i szczyptą magii, wywołuje burzę emocji. Do bólu prawdziwe. Debiut nas nie rozczarował. Możliwe, że polska literatura odnalazła nowy talent.
[25 października 2017]

Trzy kobiety
Minęło lato. Było pięknie, kolorowo, ciepło. Jednak we wrześniu pogoda jest coraz bardziej kapryśna. Korzystamy z każdego pogodnego dnia, ale musimy znaleźć też czas na przeczytanie wrześniowej lektury. Na szczęście książka ”Kobiety Łazarza” Mariny Stepnowej dzięki pięknemu, bogatemu językowi, subtelnym opisom, bardzo nam to ułatwiła. Bohaterkami powieści są trzy kobiety ważne w życiu Łazarza Lindta: Marusia, Galina i Lidoczka. Uczucie do Marusi było pierwsze, jasne i mocno skomplikowane. Galina budziła w nim przede wszystkim dużą namiętność. Jego żona niestety odwzajemniała się niechęcią i pogardą. Lidoczka jest wnuczką Łazarza i Galiny i to jej historia jest jakby pretekstem dla całej tej gorzkiej i prawdziwej opowieści o uczuciach, smutku, tragedii życia w niełatwych czasach. Autorka tworzy historię rodzinną, od której trudno się oderwać. Nie żałujemy, że ostatnie dni tego lata przeznaczyłyśmy na przeczytanie tej książki.

Wałkowanie Ameryki
Na spotkaniu, które odbyło się 28 czerwca 2017, o godz. 17.00 rozmawialiśmy o książce Marka Wałkuskiego "Wałkowanie Ameryki".
[28 czerwca 2017]

Szczygieł
Na spotkaniu, które odbyło się 31 maja 2017 o godz. 17.00, rozmawialiśmy o książce Donny Tart „Szczygieł”. 
[31 maja 2017]

W poszukiwaniu rosyjskiej duszy
Przy okazji kwietniowego spotkania DDK uczestniczki obejrzały obrazy wystawione w filii bibliotecznej nr 36 przez Krystynę Okieńczuk, której pasją jest nie tylko malowanie, ale również czytanie. Pani Krystyna od początku aktywnie uczestniczy w naszych dyskusjach o książkach.
W tym miesiącu przeczytałyśmy „Creme de la Kreml” Wacława Radziwinowicza, który w grudniu 2015 r. został wydalony z Rosji. Trudno dziwić się decyzji Moskwy, której mógł nie spodobać się obraz współczesnych Rosjan nakreślony przez wieloletniego korespondenta Gazety Wyborczej.
Autor maluje obraz Rosji jako kraju przerażającego w pewnych aspektach, a robi to w sposób ironiczny i ciekawy. Najsmutniejsze jest to, że z tych opowieści niespodziewanie wyłonił się traumatyczny obraz Polski ostatnich lat.
Podczas spotkania niektóre panie wyraziły sprzeciw jednostronnemu ich zdaniem, przeważnie negatywnemu opisaniu tego kraju, który im kojarzył się z dawnymi, nostalgicznymi podróżami po byłym ZSRR i spotkaniami z cudownymi, serdecznymi ludźmi. Argument, że to było dawno temu, nie przekonał ich. Zatem dla równowagi postanowiłyśmy na spotkaniu w czerwcu „przewałkować Amerykę”.
[19 kwietnia 2017]

Historia pewnego małżeństwa
Bardzo podobała się nam książka będąca naszą marcową lekturą.”Fatum i Furia” Lauren Groff to historia pewnego małżeństwa. Część  pierwsza książki opisuje je z perspektywy Lotta i może chwilami zbyt nużyć. Gdy wszystko wydaje się jasne, nieoczekiwanie Matylda mówi nam, jak między nimi było na prawdę  Całkowicie zaskoczyła nas opowieść Matyldy, która radykalnie zmieniła obraz ich małżeństwa, wzajemnych relacji, wydarzeń. Okazało się, że Lotto zupełnie nie znał kobiety, z którą spędził całe swoje życie. Była to całkowicie nieprzewidywalna, poruszająca, zabawna i zarazem tragiczna opowieść o dwojgu bliskich sobie ludziach.
[29 marca 2017]

Bohaterowie czują się przegrani 
Do tej pory znałyśmy Jacka Hugo-Badera głównie jako autora znakomitych reportaży podróżniczych. Natomiast w jego najnowszej książce "Skucha", ważną rolę odgrywa polityka, historia, Międzynarodowy Międzynarodowy Komitet Koordynacyjny NSZZ Solidarność, Tygodnik „Wola”, a przede wszystkim ludzie opozycji w latach osiemdziesiątych.
Po upadku komunizmu los dawnych bohaterów plótł się różnie. Niemal każdy w życiu zawodowym lub osobistym zaliczył jakąś skuchę. Autorowi bardzo trudno było namówić ich na spotkanie. Niektórzy ludzie wielkiego sukcesu wprost odmawiali rozmowy, inni czuli się przegrani i rozgoryczeni, oszukani, że nie dostali żadnego zadośćuczynienia.
[28 lutego 2017]

Kobiety sławnych mężów
Na drugim spotkaniu DKK w tym roku rozmawiałyśmy o kobietach, które żyją w cieniu mężczyzn, rezygnują z własnych ambicji, marzeń, aby ich wspierać, a  często zwyczajnie ułatwić im życie. Inspiracją była barwna opowieść Joanny Jurgały-Jureczko o kilku pokoleniach kobiet związanych ze sławnymi  Kossakami. Żony Juliusza, Tadeusza, Wojciecha były kobietami dobrze urodzonymi, ich posagi często ratowały rodzinę z opałów finansowych. Silne, dające wsparcie bliskim, zarządzające majątkami, wychowujące dzieci. Budziły podziw, zazdrość, a jednocześnie współczucie. Ród  Kossaków może poszczycić się również kobietami, które same obdarzone były talentami malarskimi i pisarskimi. Były też buntowniczki i kobiety wyklęte, mniej znane, a nawet całkowicie zapomniane. Kossakowie to niezwykła, utalentowana, pełna tajemnic rodzina.
[25 stycznia 2017]

Niedocenione miasto
Na spotkaniu inaugurującym spotkania naszego klubu w 2017 roku, rozmawiałyśmy w gronie klubowiczek DKK o ”Sedinum” Leszka Hermana. Autor jest z zawodu architektem.”Sedinum”to jego pierwsza książka, która od razu spotkała się z dużym zainteresowaniem czytelników. Akcja powieści toczy się wokół niezwykłej, tajemniczej i ciekawej historii naszego miasta.
Leszek Herman, który jest wielkim wielbicielem Szczecina, w udzielanych wywiadach mówił iż bardzo żałuje, że miasto ma tak słaby marketing. Mało kto wie jak piękne, fascynujące i niezwykłe było przed wojną. Autor uważa, że jest niedocenione i nie może tak być, aby kojarzono je tylko z pasztecikami i paprykarzem szczecińskim. Uczestniczkom DKK książka podobała się średnio, chociaż podzielamy opinię pisarza co do naszego miasta i jego historii.
[4 stycznia 2017]



Spotkania DKK przeprowadzone w 2016 roku

Bez grawitacji
Na naszym kolejnym spotkaniu DKK w listopadzie omawiałyśmy poetycką opowieść Julii Fiedorczuk pt: "Nieważkość”. Jest to gorzka, poruszająca powieść przedstawiająca losy trzech kobiet pochodzących z jednej miejscowości, w której naprzemiennie przeplatają się obrazy z dzieciństwa i dorosłości. Autorka udowadnia, że tragiczne zaginięcie szkolnego kolegi Mirka zaważyło na ich dalszym życiu. O tym, czy doświadczenia z dzieciństwa rzeczywiście rzutują na całe życie człowieka można długo dyskutować i o tym właśnie mówiłyśmy na naszym ostatnim, w 2016 roku, spotkaniu klubu.
[30 listopada 2016]

Przełamując stereotypy
Październikowe spotkanie DKK rozpoczęło się dość nietypowo, a mianowicie obejrzałyśmy inscenizację przygotowaną przez uczniów Gimnazjum nr 34 ”Z wizytą w Woli Okrzejskiej”. Okazją do przedstawienia było ogłoszenie przez Sejm i Senat RP roku 2016 Rokiem Sienkiewicza. Występ został przyjęty z dużą życzliwością. Dalej nasze spotkanie odbyło się zgodnie z planem. Rozmawiałyśmy o książce Zaroy Nawaz „Śmiejąc się w drodze do meczetu”. Autorka jest muzułmanką pakistańskiego pochodzenia. W wieku pięciu lat przybyła z rodzicami do Anglii. Obecnie wraz z rodziną mieszka w Kanadzie. Z wykształcenia jest dziennikarką, scenarzystką, podróżuje po świecie, udziela wywiadów, występuje w telewizji. Hitem stał się jej religijny serial komediowy o muzułmanach oddających cześć Bogu w rozpadającym się meczecie przerobionym z kościoła w zapadłej dziurze Kanady. Zaroa Nawaz napisała też opowieść bibliograficzną, prawie komediową  książkę o przygodach muzułmanki w zachodnim społeczeństwie ”Śmiejąc się w drodze do meczetu”. Autorka przedstawia codzienne życie i problemy muzułmanów, ale inaczej niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Jest to prosta historia miłej, trochę zwariowanej rodzinki, na którą składają się wyważony, twardo stąpający po ziemi ojciec, nieco szalona matka i zabawne dzieciaki. Książka to także ironiczne spojrzenie na ich przyjaciół i znajomych. Lektura zaskakuje. Nikt nie spodziewał się takiego humoru, żartów, dowcipu i śmiesznych sytuacji w muzułmańskiej społeczności. Zastanawiałyśmy się, dlaczego Zaroa Nawaz napisała tę książkę, jakim językiem i do kogo ją adresuje? Opinie o książce były różne. Nie wszystkim uczestniczkom podobała się. Naszym zdaniem książka jest łatwa i przyjemna, ma trafić do jak najszerszej rzeszy nie muzułmanów. Są w niej wyjaśnienia dotyczące religii i tradycji muzułmańskich (rozdział „Śmierć po muzułmańsku). Ma przekonać, że ludzie podobnie myślą, zachowują się w każdej kulturze i religii pod warunkiem, że nie mówimy o radykalizmie i fanatyzmie. Autorka nie chce propagandy, próbuje przełamać stereotypy. Wskazuje, że często tradycję myli się z teologią. Przeczytaj tę książkę i sprawdź jak wiele rzeczy cię zaskoczy.
[26 października 2016]

Na wieki wieków zakonnice
Marta Abramowicz w swojej książce ”Zakonnice odchodzą po cichu” na podstawie wywiadów z dwudziestoma byłymi zakonnicami stara się odpowiedzieć na trudne, często wstydliwe pytania dotyczące stanu zakonów kobiecych w Polsce. Dlaczego kobiety do nich wstąpiły? Aby służyć Bogu, uczyć religii, z potrzeby opieki, z powodu warunków domowych (pobożne wychowanie, molestowanie w rodzinie), przez wpływ pierwszych rekolekcji (z winem i kawiorem), oazy (ogniska, gitara, śpiew), przez wizję ważnej misji do spełnienia, wspaniałego życia w habicie, ale i niedojrzałość. Dlaczego odeszły? Z braku powołania, przez traktowanie jak własność przez przełożone, z powodu męczącej hierarchii w zakonie, przez niewygodne stroje, ograniczenie kontaktów z rodziną, depresje spowodowane przez umartwianie i ślepe posłuszeństwo, pracę ponad siły, niesprawiedliwe traktowanie. W wielu zakonach przełożona lub mistrzyni (jako zastępca Boga) decyduje i kontroluje wszystko, co dzieje się w zakonie: przydziela prace, decyduje o kontaktach z bliskimi i innymi zakonnicami, urlopach. Obowiązuje cenzura korespondencji, książek, programów radiowych i telewizyjnych. Zakonnice nie mają czasu, aby wypełnić swoje powołanie, np. opiekę nad chorymi lub potrzebującymi, bo od rana do nocy ciężko pracują w kuchni lub ogrodzie, czy bez przerwy sprzątają. W przerwach jest modlitwa lub uczestnictwo w nabożeństwach. Bohaterki książki wspominają też pozytywne strony życia w zakonie: nauczyły się dobrze gotować, dokładnie sprzątać, organizować czas, a nawet kilka z nich ukończyło studia wyższe. Oprócz wywiadów, w książce pojawiają się rozważania o sensie życia zakonnego, realizacji postanowień II Soboru na świecie i w Polsce, różnicy między zakonami męskimi i żeńskimi, władzy w kościele. Kobiety przez wieki były niesprawiedliwie traktowane przez mężczyzn. Świadczą o tym wypowiedzi ojców kościoła: Papież Pius I porównuje kobietę do diabła, a św Tomasz z Akwinu twierdził, że wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych. Kobiety długo musiały walczyć o swoje prawa. Wiele się zmieniło, ale w wielu polskich zakonach kobiecych dominują nadal poglądy jak w średniowieczu.
[28 września 2016]

Wspólny pokój
Głównymi bohaterkami powieści Jeleny Czyżowej jest pięć kobiet. Młoda robotnica Antonina przypadkowo zachodzi w ciążę. Po urodzeniu córki dostaje przydział na pokój w tzw. Komunałce z trzema emerytkami, które przeżyły blokadę Leningradu i utratę swoich bliskich oraz życia, jakie prowadziły do tej pory. Dziecko połączyło te cztery przypadkowe kobiety w rodzinę o więzach silniejszych, niż w rodzinach biologicznych. Jest to poruszający obraz ciężkiego życia radzieckich kobiet w powojennej rzeczywistości - ciągle żywe wspomnienia z blokady, głód, braki w zaopatrzeniu, trudności mieszkaniowe, praca ponad siły. Czytając trudno nie wzruszyć się tragicznym losem tych kobiet. Jednocześnie napawa otuchą, że solidarność kobieca i zaradność życiowa są silniejsze niż wszystkie przeciwności losu.
[29 czerwca 2016]

Winni - niewinni
Piękny miesiąc maj, a my zafundowałyśmy sobie porażającą lekturę. Przeczytałyśmy „Cynkowych chłopców” znanej nam z wcześniej omawianych książek noblistki Swietłany Aleksijewicz. Treść książki to około 50 rozmów z weteranami afgańskimi, ich matkami, sprawozdanie z procesu o znieważanie godności żołnierzy wytoczonego przez matki i weterana. Autorka zastanawia się nad powodami udziału żołnierzy w tej okrutnej wojnie (młodzieńcze ideały, patriotyczne wychowanie, możliwość ułożenia sobie życia, chęć poznania obcego kraju, konieczność wykonania rozkazu). Aleksijewicz opisuje fatalne warunki bytowe, niskie morale żołnierzy oraz skutki uczestnictwa w tej bezsensownej wojnie - powrót w cynkowej trumnie, okaleczenie fizyczne lub psychiczne na resztę życia (picie, narkotyki,samobójstwa, koszmary). Po powrocie do domu „afgańcy”nie są już potrzebni, stąd brak opieki, niskie uposażenie, brak uznania. Czytelnikowi trudno być obojętnym wobec tych problemów. Szokują kontrasty: odwaga – okrucieństwo, piękne krajobrazy - martwi , wzniosłe ideały - handel wszystkim co się da. Wojna nie czyni człowieka lepszym.
[25 maja 2016]

Prowincja nie taka spokojna
Na kwietniowym spotkaniu naszego Dyskusyjnego Klubu Książki zmierzyłyśmy się z reportażami Michała  Olszewskiego ”Najlepsze buty na świecie”, w których autor pisze o przemianach społecznych w Polsce po 1989 roku. Książka składa się z pięciu części zawierających po kilka reportaży przedstawiających problemy zamkniętych, wyizolowanych małych miejscowości polskich. Są to sprawy niewygodne, przemilczane, skazane na pewne zapomnienie. Przeraża poczucie bezradności, beznadziejności, a zarazem pewność, że ludzie nie mają żadnego wyjścia i muszą z tym dalej żyć. Autor przedstawia suche fakty. Czytelnik sam musi zdecydować, jaką wybrać stronę. Po raz kolejny sprawdziło się powiedzenie, że światem rządzą trzy siły: głupota, strach i chciwość.
[27 kwietnia 2016]

Na spotkaniu 30 marca 2016 o godz. 17.00, omówiliśmy książkę „Pająki pana Roberta”, Roberta Pucka.

Ludzie ostatniej młodości
W pochmurną, deszczową środę, ostatnią w lutym 2016, dyskutowałyśmy o książce Izy Klementowskiej pt. „Minuty. Reportaże o starości”, która nam specjalnie nastroju nie poprawiła. Autorka relacjonuje  rozmowy przeprowadzone z seniorami, opisującymi swoją sytuację życiową, najczęściej ściśle związaną ze stanem zdrowia. Często wracają wspomnieniami do młodości i wieku średniego. O ostatniej młodości mówią mniej lub bardziej pogodnie, ale i tak jest to książka  przygnębiająca. Można stwierdzić, że o tym jaka  będzie starość decyduje stan zdrowia, sytuacja finansowa, ale przede wszystkim sposób podejścia do życia seniora, pogodzenie się z tym, co nieuniknione.
Po lekturze nasuwa się  banalny wniosek, że najlepiej być w miarę zdrowym, optymistycznie nastawionym do życia, z dobrą emeryturą i mieszkać w bogatym i jeszcze  na dodatek opiekuńczym kraju.
Po tej lekturze dobrze jest  przeczytać książkę  Barbary Constantine pt. „I jeszcze Paulette”. To też  jest książka o ludziach ostatniej młodości, ale jakże różna od omawianej. Przedstawiona sytuacja ludzi starszych  jest tak pogodna i optymistyczna, że wydaje się zbyt wyidealizowana.
[24 lutego 2016]

Nic nie jest proste
Na dobry początek nowego roku zmierzyłyśmy się z książką Marcina Wichy pt. „Jak przestałem kochać design”. Nie było łatwo, gdyż pozycja ta traktuje o temacie niby znanym, ale często mylnie rozumianym. Nasze spotkanie rozpoczęłyśmy od wyjaśnienia terminu „desing”, który w różnych językach ma inne znaczenie. W polskim słownictwie słowo to dotyczy wyłącznie projektów wysokiej jakości, bo w powszechnym mniemaniu nikt nie wymyślił biletu do kina, karty do głosowania czy opakowania płatków śniadaniowych - one po prostu są.
Książka Wichy składa się z kilkunastu krótkich rozdziałów, które nie są (być może ze szkodą dla książki) ułożone chronologicznie, a traktują o estetycznym obliczu Polski po 1945 roku i o ciągle aktualnym, niewyjaśnionym problemie brzydoty. O designie stało się głośno wraz ze zmianami ustrojowymi, czyli w latach dziewięćdziesiątych, chociaż jest on stale obecny w naszym codziennym życiu. Wydaje się nam, że Wicha ze szczególną nostalgią, bardzo ciepło omawia okres PRL-u. Autor zebrał mądre , pożyteczne i ciekawe uwagi na temat projektowania - na przykład o jakości życia nie decydują najwybitniejsze osiągnięcia designu, również ważne są rzeczy powszechnego użytku. Autor dowcipnie zauważa, że z designem jest jak z policją, nigdy nie ma go tam, gdzie jest najbardziej potrzebny. Pisarz przekonuje: design nie jest tak zupełnie uczciwy i niewinny jakby się mogło nam wydawać. Gra w szczerość jest fajna, gdy dotyczy solidnych, wartościowych rzeczy, ale po co zmuszać ludzi do patrzenia na podwozia, armatury, szkielety. Przecież i tak wiemy, że istnieją, ale chcemy o nich zapomnieć. Autor uważa, że kiedy design zaczyna być z nami szczery to znaczy, że świat położył na nas krzyżyk i wtedy musimy się bać. Oszukiwanie jest jednym z wiecznych zadań architektury i designu. I tak mamy e-booki udające papier, koperty oznaczające e-maile, elektroniczne teczki, skrzynki, kosze na śmieci. Te archaiczne formy mają nas uspokajać. Według Wichy tego zawodu nie należy poważnie traktować i na dowód tego niektóre rozdziały napisane są w sposób bardzo dowcipny, wręcz zabawny. W naszej ocenie największym mankamentem książki jest jej nieład - chyba, że autor celowo chciał „poważne” rozdziały książki poprzeplatać lekkimi, zabawnymi historyjkami, aby czytelnik nie zniechęcił się do przeczytania całości.
 [27 stycznia 2016]



Spotkania DKK przeprowadzone w 2015 roku

Czy mniej znaczy lepiej?
Trzydziestego grudnia odbyło się ostatnie w roku 2015 spotkanie DKK, działającego w filii bibliotecznej nr 36.
Dominique Loreau jest autorką ładnie wydanej książki „Sztuka minimalizmu w codziennym życiu”, którą przeczytałyśmy, w celu omówienia w naszym gronie. Loreau, francuska z pochodzenia, jest zafascynowana kulturą przybranej ojczyzny Japonii i filozofią zen. W swojej książce porusza ciekawy temat minimalizacji, czyli jak w życiu codziennym pozbyć się nadmiaru różnych rzeczy, które wbrew pozorom bardziej nas ograniczają i utrudniają naszą egzystencję, niż pomagają .Uważa, że dla człowieka najważniejsza jest wolność i czysty umysł. Po lekturze czytelnik powinien zadać sobie pytania: kim jest? do czego dąży? co jest ważne w życiu? Książka zmusza do refleksji, chociaż nie z wszystkimi tezami można się zgodzić - autorka nawołuje do minimalizmu i jednocześnie twierdzi, że trzeba kupować drogie rzeczy np. brylantową biżuterię, a nie dużo tanich ozdób. Pisze żeby wyrzucać jak najwięcej rzeczy, a w razie pomyłki na nowo je kupić.
Istotna treść książki mieści się w jej pierwszej części. Następne rozdziały to niepotrzebne powtórki. Opór klubowiczek wywołał postulat pisarki pozbywania się niektórych pamiątek, wspomnień, zdjęć.
Książka kontrowersyjna, ale dzięki tej lekturze kilka osób postanowiło przynajmniej na początek zrobić porządek w swoich szufladach i szafach.
[30 grudnia 2015]

Niełatwo jest być kobietą
Życie kobiety jest zawsze trudne i to niezależnie od miejsca urodzenia, zamieszkania i czasu, w jakim przyszło jej żyć. Taka była główna konkluzja uczestniczek listopadowego spotkania DKK w naszej bibliotece po omówieniu książki Herbjorg Wassmo pt: „Stulecie”.
”Stulecie to wielowątkowa powieść, której akcja rozciąga się na sto lat, z ciekawym tłem historycznym i obyczajowym,oparta na wątkach autobiograficznych. Norweska pisarka, którą poznałyśmy już w marcu przy okazji omawiania „Diny”, jak zwykle sięgnęła po problematykę kobiecą: miłość kobiety do mężczyzny, macierzyństwo, poświęcenie dla rodziny, walkę  z przeciwnościami losu. Czy jest tu jeszcze miejsce na realizację własnych pragnień i marzeń? Raczej nie, gdyż wszystkie kobiety, chociaż bardzo dzielne, są samotne, czują się niespełnione, oszukane przez życie.

Pięknie napisana, mądra i wzruszająca powieść o silnych kobietach. Powieść Wassmo dobrze oddaje realia życia w Norwegii, ten specyficzny, surowy skandynawski klimat, który wystawia na nieustanne próby cierpliwości, odwagi i poświęcenia. Proza Wassmo ma tę  magię typową dla dobrze nam znanych arcydzieł literatury skandynawskiej. Jest tu wszystko, co lubimy w dobrej powieści. Na dodatek dylematy bohaterek nie są obce innym kobietom, także polskim.

Uroda prostoty
Na spotkaniu DKK, które odbyło się 28 października omawiałyśmy książkę Chimamandy Ngozi Adichie pt. „Amerykaana”. Znałyśmy już wcześniej jej debiutancką powieść pt. „Fioletowy hibiskus”, która wywarła na nas duże wrażenie, ale „Amerykaana” jest chyba bardziej dojrzała, wciągająca od pierwszych stron. Chimamanda Ngozi Adichie opisuje coś, co zna z obserwacji, może z własnego doświadczenia, a mianowicie życie w Nigerii pod rządami wojskowej dyktatury lat dziewięćdziesiątych, a następnie emigrację do bogatszych krajów w Europie i Stanach Zjednoczonych. W sumie historia rozgrywa się na trzech kontynentach. Dzieje miłości Ifemelu i Obinze są tłem dla różnych wątków obyczajowych, politycznych, historycznych i psychologicznych. Autorce udało się to wszystko przedstawić w idealnych proporcjach, co sprawia, że świat Adichie jest porywający, poruszający i pozostający na długo w pamięci. Książka zachwyca prostotą. Na koniec była dobrym pretekstem dla dyskusji o współczesnej emigracji, uchodźstwie, a szczególnie tego co dzisiaj dzieje się w Afryce i Syrii.
Ponadto na spotkaniu klubowiczki były zachwycone tym, że już kilka miesięcy temu poznałyśmy i omówiłyśmy jedną z książek tegorocznej laureatki literackiej Nagrody Nobla Swietłany Aleksijewicz.

Odczytać Szczecin
Nie ukrywamy, że bardzo spodobało się nam czytanie książek o Szczecinie. Po powieści „Bambino” przyszedł czas na literaturę faktu. Szczecin, jedno z największych miast w Polsce jest zarazem jednym z najmniej znanych nie tylko w Polsce, ale i w Niemczech. „Między Stettinem, a Szczecinem” Jana Musekampa nie jest podręcznikiem o historii miasta, a bardziej pracą socjologiczną, opisującą metamorfozy miasta od 1945 do 2005 roku oraz jego kulturowe oswajanie i przyswajanie przez nowych mieszkańców. Autor opisuje, jak w 1945 roku zniszczony Szczecin wracał do życia. Rozpoczął się wyścig o to miasto, które kilkakrotnie przechodziło z rąk do rąk. Ze strony polskiej to Piotr Zaremba i jego współpracownicy podjęli się zadania przejęcia go dla Polski., podźwignięcia z ruin, „odniemczenia” i „repolonizacji”. Szczecin powojenny to istny tygiel demograficzny, a więc Polacy, Zaburzanie, Niemcy, Grecy, Macedończycy, Żydzi. Mało inteligencji, a głównie mieszkańcy wsi, dużo szabrowników, ludzi o podejrzanej reputacji. Działo się wtedy w naszym mieście tak, jak dawno temu na Dzikim Zachodzie. Bardzo powoli następowało oswajanie miasta przez przybyszy. Przez pierwsze lata władze negowały dawną niemieckość miasta, podkreślając przynależność Szczecina do Polski Piastów. Po 1989 zmienia się tor myślenia. Jesteśmy gotowi w imię przyszłości porządkować naszą przeszłość. Wzrasta zainteresowanie pruskim i niemieckim okresem historii miasta. Nawiązujemy kontakty z powojennymi mieszkańcami Szczecina. Dzisiaj jest to miasto europejskie Wszystko to sprawia, że nareszcie czujemy się tutaj swojsko. Po wielu latach mieszkający tu ludzie sprawili, że zbiorowisko budynków stało się miastem. To książki takie jak ta, którą omawialiśmy na naszym wrześniowym spotkaniu pozwalają w imię przyszłości uporać się z demonami przeszłości.

Bambino nie każdemu smakuje jednakowo
Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami na sierpniowym spotkaniu DDK postanowiłyśmy wrócić z dalekiego świata do naszego rodzinnego miasta. Powojenny i PRL-owski Szczecin przedstawia nam Inga Iwasiów w swojej najbardziej znanej książce pt:”Bambino”. 
Bohaterowie powieści przyjeżdżają do Szczecina z różnych zakątków Polski. Tylko Ula jest rodowitą szczecinianką, co jej wcale nie ułatwi życia w nowej powojennej rzeczywistości. Ich losy, które krzyżują się w barze mlecznym „Bambino” śledzimy od 1945 do1981 roku. Inga Iwasiów, która urodziła się w 1963 roku nie wszystko co opisuje zna z własnej obserwacji i nie zawsze dokładnie rozpoznała realia tamtej epoki. .Uczestniczki spotkania, które z kolei znają tamten Szczecin z autopsji uważają, że autorka często mija się z prawdą. Wytykają jej liczne nieścisłości, mało przekonujące, płytkie realia społeczne i polityczne. Uważają, że książkę czyta się trudno ze względu na konstrukcję budowy zdań w powieści (krótkie, urwane, niedokończone zdania). Klubowiczki jednak zgodnie potwierdziły istnienie baru mlecznego „Bambino” w Szczecinie, który działał na terenie naszego miasta do późnych lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Pamiętają również wyjątkowy smak lodów „Bambino”.
Prawdopodobnie młodszym czytelnikom książka podobałaby się bardziej. Nie jest to bowiem literatura faktu, ale powieść zawierająca subiektywne spojrzenie pisarza. Przedstawiciele pokolenia, które nie pamięta PRL-u nie będzie się rozwodzić czy świat przedstawiony w „Bambino” jest realny i skrupulatnie nakreślony. Książka oddaje bowiem tamten klimat z polityką w tle. Konstrukcja zdań może początkowo rzeczywiście zniechęcić do czytania, ale gdy już wczuje się w ich rytm to lektura może być dużą przyjemnością. W sumie to dobra, współczesna literatura.”Bambino” było nominowane do nagrody Nike i Nike czytelników.. Bambino nie każdemu smakuje jednakowo, ale jeżeli książka dotyczy tematyki szczecińskiej, to zwykle sięgniemy po nią chętnie. 
Nie opuścimy naszego miasta tak szybko. 30 września omówimy również książkę dotyczącą Szczecina .Tym razem nie będzie to literatura piękna, ale popularne opracowanie powojennej historii Szczecina przez niemieckiego historyka Jana Musekampa „Między Stettinem, a Szczecinem”. Gorąco zapraszamy na nasze spotkanie.
[30 września 2015]

Wakacyjne podróże z książką
Lato kojarzy się nam z urlopem lub wakacjami, podróżami i zwiedzaniem pięknych regionów świata. Jeżeli jednak nadal znajdujemy się w swoim stałym miejscu pobytu, to dzięki odpowiednim lekturom możemy to zmienić, szczególnie gdy są to książki o podróżowaniu. „Witamy w piekle” to również pozycja podróżnicza, która jednak dość przewrotnie opisuje kraje raczej nie kojarzące się w powszechnej opinii z wypoczynkiem i wakacjami. Na spotkaniu DDK w dniu 29 lipca autor książki Dom Joly zabrał nas do miejsc ekstremalnych, trudnych, a wręcz wrogich, których nie polecają nam Biura Podróży.
Listę otwiera muzułmański Iran. Następnie udajemy się do Ameryki jako miejsca zbrodni terrorystycznej w 2001 roku, słynnych zabójstw Kennedy'ego, Kinga i Lennona. Odwiedzimy też przerażające, osnute zła sławą Pola Śmierci w Kambodży - prawdziwe piekło na ziemi, miasta widma: Czarnobyl i.Prypeć na Ukrainie, po największej w dziejach katastrofie atomowej, piękną lecz wrogą do życia Koreę Północną. Ten nietypowy, mroczny szlak kończy Liban naznaczony piętnem zbrojnego konfliktu. Relacje Dom Jolego cechuje dosadny humor, specyficzna ironia, bezkompromisowa szczerość .Jeżeli jednak oczekujemy więcej faktów, rzetelnej historii to musimy sięgnąć po inne książki. Wydaje się, że autorowi bardziej chodziło o odmitologizowanie pewnych miejsc i faktów.
Postanowiłyśmy, że na kolejnym spotkaniu (26 sierpień) wrócimy z dalekich podróży po całym świecie do bliskiego nam Szczecina .Z dużą przyjemnością zajmiemy się książką Ingi Iwasiów „Bambino”.
[29 lipca 2015]

„Cień wiatru” dobry na lato
Mamy już lato, a nasz Dyskusyjny Klub Książki nadal działa, zwłaszcza że zimne i deszczowe dni sprzyjają czytaniu. Od dawna wiadomo, że na brzydką pogodę nie ma jak długa i interesująca powieść. ”Cień wiatru” Carlosa Ruiza Zafona jest właśnie taką książką. Ciekawa dla czytelników lubiących niezwykle historie, jest składanką kryminału, thrillera, romansu, powieści grozy i powieści przygodowej. Klubowiczki szczególną uwagę zwróciły na to, że autor podejmuje wiele istotnych problemów: m. in.  pamięci, kryzysu czytelnictwa, ale jednocześnie dostarcza rozrywki w postaci intrygi i humoru. W miarę czytania książka „nabiera smaku”. Idealna lektura na wakacje.Interesujące, że termin naszego spotkania pokrył się z obchodzonym głównie w Hiszpanii dniem obdarowywania książkami. W tym kraju na Św. Jana kobiety dają mężczyznom książki, a oni odwdzięczają się pięknymi kwiatami. W Polsce ten zwyczaj dopiero raczkuje i mamy nadzieję, że będzie z czasem bardzo popularny. Chyba warto?  W naszej filii już dzisiaj jedna z klubowiczek przyniosła do rozdania wśród czytelników kilka ładnie opakowanych książek.
[22 lipca 2015]

4123 niedopałków papierosów
W maju miłośniczki książek działające w naszym DDK dzieliły się swoimi przemyśleniami po przeczytaniu powieści tureckiego pisarza, laureata Nagrody Nobla z dziedziny literatury w 2006 r. Orhana Pamuka. Z bogatego dorobku literackiego tego autora wybrałyśmy ”Muzeum niewinności” napisaną już po Noblu. Jest to historia pewnej miłości w kraju na pograniczu dwóch kultur w drugiej połowie XX wieku .Nieszczęśliwe uczucie staje się obsesją głównego bohatera, który z czasem zaczyna kolekcjonować rzeczy, które dotknęła ręka jego utraconej miłości. Przedmioty te pozwalają Kemalowi poczuć bliskość ukochanej, gdyż dotyczą ich wspólnych wspomnień .Zaczynając od kolczyka gromadzi min filiżankę do herbaty, zapomnianą spinkę, tarkę do pigwy, klatkę dla kanarka, rowerek a nawet 4123 niedopałków papierosów, które wypaliła ukochana Fusun podczas ich upojnych spotkań w Kamienicy Zmiłowanie. W opinii klubowiczek  ta wielka miłość wydała się nieprzekonywująca, a cała historia wręcz irytująca . Bardziej aniżeli stan umysłu bohatera i jego egzaltację , doceniono przedstawione w powieści  tło obyczajowe tureckiego społeczeństwa, napięcia polityczne, religijne i społeczne. Także pomysł Pamuka, aby utworzyć realną wersję opisanego w powieści muzeum jest oryginalnym przedsięwzięciem, na miarę zdobywcy Nobla.
[27 maja 2015]

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety
W ostatnią środę kwietnia odbyło się u nas kolejne spotkanie DKK .Przyszło osiem osób, aby podzielić się swoimi odczuciami po przeczytaniu reportażu Swietłany Aleksijewicz” Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”. Od razu zgodziłyśmy się, że to nie jest książka, która może się podobać lub nie - ona po prostu poraża, wywołuje niezwykle silne emocje. Białoruska reporterka  przedstawia prawdziwy obraz kobiet rosyjskich podczas  II Wojny Światowej. Autorka postanowiła zmniejszyć wojnę do ich rozmiarów, aby ją lepiej zrozumieć. Okrucieństwo wojny nie potrafiło zniszczyć w bohaterkach kobiecości, chociaż walczyły z bronią w ręku, zabijały i ginęły. Wciąż jednak chciały podobać się, ładnie wyglądać (np. włosy nakręcały na szyszkach). Kobiety inaczej niż mężczyźni postrzegały wojnę. W swoich relacjach mówią o pięknie przyrody, kwitnących kwiatach, pachnących łąkach. Często zwracają uwagę okrutny los zwierząt, zabite ptak i wzrusza je to. Niestety, po wojnie ich trud i poświęcenie nie zostały należycie wynagrodzone. Pozostały niedocenione, zapomniane, często wręcz źle traktowane lub wzgardzone. Całe życie kobiet zostało naznaczone piętnem wojny, bo prawdziwy jest tytuł tej książki, że wojna nie ma w sobie nic z kobiety.
Również na tym spotkaniu wybrałyśmy pięć najładniejszych zakładek do książek, które zostały zrobione przez uczniów klasy I ze Szkoły Podstawowej „Tak” z okazji dwudziestolecia Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie. Książkowe nagrody oraz słodkie upominki dla wszystkich uczestników konkursu zostaną rozdane w dn. 21.05.2015 na lekcji bibliotecznej  w naszej filii.
[29 kwietnia 2015]

Dzika Dina
Pierwsze wiosenne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki za nami. Na przekór ładnej pogodzie omówiłyśmy mroczną powieść norweskiej pisarki H. Wassmo pt. „Księga Diny”. Osiem uczestniczek spotkania zgodnie stwierdziło, że książka może się podobać, a nawet zachwycić, szczególnie tych, którzy lubią poczuć klimat i smak surowej przyrody skandynawskiej. Natomiast wokół głównej bohaterki rozgorzała dość burzliwa dyskusja. Dina jest dzika, krnąbrna, nieobliczalna, rozmawia z duchami zmarłych, ale najwięcej kontrowersji budzi jej egoizm, despotyzm oraz przypisanie sobie cech nieomal boskich („Jam jest Dina”). Nagradza lub karze innych ludzi, zabija tych których kocha... Przypuszczalnie jej psychika uległa wypaczeniu na skutek strasznych przeżyć z dzieciństwa. Z drugiej strony można zadać pytanie, czy gdyby nie traumatyczne przeżycia związane ze śmiercią matki, Dina byłaby inna? Przecież nie każdy kto przeżył trudne dzieciństwo odreagowuje je w tak okrutny sposób. Czy postać głównej bohaterki jest wiarygodna, czy może co najmniej przerysowana? Zdania były podzielone, jednak uczestniczki spotkania doszły do jednego wniosku: postępowanie Diny to nie tylko efekt jej okrutnego doświadczenia z dzieciństwa, odrzucenia przez ojca, który winił dziecko za śmierć matki. Dina ma po prostu wrodzoną dzikość i absolutne ignorowanie praw natury i relacji międzyludzkich. Na kolejne, kwietniowe spotkanie wybrano książkę Swietłany Aleksijewicz pt: „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”.
[25 marca 2015] 

Trudne pytania
W dniu 25 lutego 2015 roku pierwszy raz spotkaliśmy się przy omawianiu wybranej książki.
„Sieroce pociągi” podobały się wszystkim uczestniczkom spotkania, gdyż jest to pasjonująca historia o porzuceniu, wyobcowaniu i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie. Książka napisana jest przystępnym językiem, przeraża czasami brutalnością opisów, głównie jednak wzrusza i prowokuje do zadawania trudnych i niewygodnych pytań. W dyskusji skupiono się głównie na problemie adopcji dzieci, który od lat jest wielką, aktualną bolączką wielu społeczeństw. Nawet rodziny zastępcze, które miały być rozwiązaniem tego problemu bardzo często nie spełniają tej roli. Jest to zauważalne niestety również w naszym społeczeństwie.
[25 lutego 2015]

Początki
Z dużą przyjemnością informujemy, że filia biblioteczna nr 36 dołączyła do grona bibliotek, w których działają Dyskusyjne Kluby Książek. W dniu 29 stycznia 2015 roku, przy wietrznej, mało zimowej pogodzie, ale w miłej atmosferze, odbyło się pierwsze spotkanie DKK. Gościliśmy przy kawie i herbacie osiem osób. W pierwszej kolejności moderator spotkania, Lilianna Wiśniewska, omówiła sprawy organizacyjne dotyczące działalności klubu. Uczestnikom zaproponowano do przeczytania i omówienia w kolejnym miesiącu dwóch książek: „Polskie morderczynie” i „Sieroce pociągi”. Bibliotekarz prowadzący krótko omówił obie pozycje i po krótkiej dyskusji uczestnicy klubu zdecydowali się przeczytać i przedyskutować na następnym spotkaniu książkę „Sieroce pociągi”. Kilka osób postanowiło również zapoznać z książką „Polskie morderczynie”.
Następnie każda z klubowiczek przedstawiła swoje upodobania czytelnicze i oczekiwania co do działalności Klubu. Pod  koniec spotkania dyskusja dotyczyła już nie tylko literackich zagadnień.
Ostatecznie ustalono, że spotkania odbywać się będą w ostatnią środę każdego miesiąca o godzinie 17.00. Serdecznie zapraszamy do nowo powstałego klubu wszystkich chętnych, których na pewno  miło  przyjmiemy w naszych dyskusyjnych szeregach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 




- Akceptuję Regulamin MBP Szczecin
- Zostałem(am) poinformowany(a) o zasadach przetwarzania danych osobowych Pouczenie