Biblioteka Miejska w Szczecinie

Miejska Biblioteka Publiczna w Szczecinie

Aktualnie znajdujesz się w dziale: Bibliotekarze polecają » Paulina Fatalska » Recenzja

O bibliotekarzu

Paulina Fatalska : Przeżywając różne fascynacje literackie poszukuję przede wszystkim wrażliwości oraz inspiracji do stawiania trudnych pytań. W słowie pisanym urzeka mnie efemeryczność wrażeń, dlatego unikam powrotów do stron już przeczytanych. Wierzę, że najważniejszą wartością w życiu jest rozwijanie w sobie empatii – i właśnie na kartach książek mamy możliwość intensywnego konfrontowania własnych emocji, podążając za bohaterami kreowanych światów. Czerpię z mądrości Petera Singera i Dalajlamy. Czytam dużo reportaży. Pozostaję pod silnym wrażeniem wierszy Pessoi i „Śniegu” Przybyszewskiego.

Pisarz: Michel Faber

  • Tytuł:

    Księga Dziwnych Nowych Rzeczy

    Recenzja:

    Dla czytelniczek i czytelników, którzy zetknęli się wcześniej z prozą Michela Fabera, jego najnowsza powieść może być zaskoczeniem. Tym razem pisarz sięgnął do science fiction, wybierając na scenę dla przeżyć głównego bohatera obcą planetę. Powieść zresztą reklamowana jest jako „międzyplanetarna historia prawdziwej miłości”, nie dajmy się jednak zniechęcić. Albowiem to nie wystawione na próbę odległości uczucia między kobietą i mężczyzną są w całej tej dramatycznej historii najważniejsze, chociaż miłość bohaterów jest urocza i niepokojąca zarazem. Faber daje się tu poznać jako piewca uniwersalnych wartości, a jego przesłanie jest wielowymiarowe. W swojej pierwszej warstwie to opowieść o naszej niemożności dogłębnego wsłuchania się w drugą osobę, nawet w tę, z którą zdawałoby się łączyć nas pokrewieństwo dusz. Dla mnie to jednak przede wszystkim niezwykła książka o poznawaniu Innego, o porzucaniu uprzedzeń i nauce akceptacji – zwłaszcza jeśli ów Inny jest istotą pozaludzką, mieszkańcem tajemniczej planety, reprezentantem odmiennej kultury. Dalej, to również krytyka kolonializmu, przestroga przed zawierzaniem swojego człowieczeństwa systemowi, a nadto refleksja o nietrwałości i rozpadaniu się świata – tego rzeczywistego i tego, który nosimy w sobie.
    Peter, pastor o trudnej przeszłości alkoholika i narkomana, wyrusza na planetę skolonizowaną przez tajemniczą instytucję USIC, aby pełnić misję ewangelizacyjną wśród Oazjan – istot, które wyglądem nie przypominają bohaterowi żadnych dotychczas znanych. Stopniowo zaczyna się do nich zbliżać i dostrzegać, że spragnieni słowa Księgi Dziwnych Nowych Rzeczy – jak Oazjanie nazywają Biblię – wykazują niezwykłą mądrość, wrażliwość i dobroć. Z czasem stają mu się bliżsi niż ludzie z bazy, którzy trzymają się od Oazjan na odległość, uważając ich za dziwolągi i istoty niższego rodzaju. Jednak oddając się całkowicie tubylcom – ucząc się ich języka i sposobu życia, pomagając w codziennych pracach, nawiązując bliskie relacje – pozostaje głuchy na wołanie jego pozostawionej na Ziemi stęsknionej, ukochanej żony Beatrice, która pod wpływem kryzysu ogarniającego znany jej świat zaczyna tracić wiarę w męża, w siebie, jak i w istnienie siły większej od nich obojga. Jednym z pytań, które nasunęło mi się podczas czytania – obok ciekawości, czy miłość małżonków ma szansę przetrwać tę ciężką próbę, bo może warto tutaj wspomnieć, iż tę piękną opowieść Faber tworzył dla swojej umierającej żony – jest pytanie o naszą  performatywność, o to kim nieustannie stajemy się w relacjach z ludźmi i innymi istotami, w relacjach ulotnych, jak i najbardziej zażyłych.

    Dokument dostępny jest w filiach bibliotecznych: kliknij