Biblioteka Miejska w Szczecinie

Miejska Biblioteka Publiczna w Szczecinie

Aktualnie znajdujesz się w dziale: Bibliotekarze polecają » Maria Frąckiewicz » Recenzja

O bibliotekarzu

Maria Frąckiewicz : Lubię: kawę, podróże w nieznane, piękne samochody i frytki. Dobra literatura jest jak: potrawa pobudzająca zmysły, w dodatku bardzo pożywna. Czytanie to: czynność intymna. Nie odważyłabym się: nie dotyczy. Najbardziej pociąga mnie w mojej pracy: nieprzewidywalność.

Pisarz: Francesca Simon

  • Tytuł:

    Koszmarny Karolek

    Recenzja:

    Tym razem zapraszam do świata literatury dziecięcej, czyli miejsca, w którym można natrafić na prawdziwe rarytasy. Chciałabym przedstawić Karolka, chłopca o bardzo „wyrazistym” charakterze. Nasz bohater jest tak nieznośny, niegrzeczny, a wręcz koszmarny, że staje się sławny z tego powodu i unika go nawet jego ukochany miś. Spotykamy tu mamę i tatę, którzy nie mogą się nadziwić, jak to się stało, że parze spokojnych, miłych ludzi trafił się tak koszmarny potomek i w miejscach publicznych na wszelki wypadek idą kilka kroków za synem, aby nikt się nie domyślił, że są jego rodzicami. Mamy tu też młodszego brata – Doskonałego Damianka. Damian to uosobienie delikatności, grzeczności i posłuszeństwa. Rodzice nieustannie porównują Karolka do brata i stawiają go mu jako wzór do naśladowania. Możemy znaleźć również kolegów i koleżanki – Chciwego Henia, Ordynarnego Ola, Jędzowatą Jadzię, Madrą Misię czy Wredną Wandzię. Ta ostatnia ani na krok nie ustępuje naszemu bohaterowi w „niegrzeczności”, a niekiedy nawet go przewyższa.
    Dlaczego historie o Karolku są aż tak pociągające? Na pewno dlatego, że są przezabawne, z powodu języka pełnego śmiesznych nazw, oraz pomimo całego komizmu i humoru wiele w nich niezwykle celnych spostrzeżeń i autentyzmu sytuacji. Postacie kreowane są w sposób prześmiewczy, przerysowany, trafnie eksponujący wady zarówno dorosłych jak i dzieci. Damianek pod maską „doskonałości” kryje mnóstwo zazdrości, zawiści, skłonności do wywyższania się. Kiedy Karolek postanawia być grzeczny, to młodszy brat przejmuje jego „rolę” i rzuca talerzem w rodziców. Mama i tata także nie potrafią odnaleźć się w sytuacji, która odbiega od codziennego rytmu i niesłusznie strofują Karola. Karolek jest faktycznie koszmarny, marudny, nieznośny i potrafi wyprowadzić z równowagi. Czasami mu się za to obrywa, ale o dziwo, często to właśnie on stawia na swoim. Trzeba przyznać, że mimo wszystko darzymy go sympatią, zapewne dlatego, że w swoich poczynaniach jest odważny, prawdziwy i nie zakłada masek.
    Z jakiego powodu warto czytać „Koszmarnego Karolka”? Bo jest zabawny. Polecam go także dorosłym, którzy chcieliby nabrać więcej dystansu do siebie samych oraz własnych pociech. Spokojnie, nie musimy obawiać się, że dzieci pod wpływem lektury upodobnią się do naszego bohatera i staną „koszmarne”, raczej nauczą się śmiać z własnych błędów. „Koszmarny Karolek” niewątpliwie rozwija poczucie humoru u najmłodszych, uczy postawy dystansu wobec siebie i świata. W przezabawny sposób pokazuje schematy rządzące w rodzinach oraz świecie rówieśniczym. Poprzez ukazanie losów niezwykle niegrzecznego chłopca w konwencji śmiechu uwalnia dzieci przed poczuciem winy wywołanym tym, że nie zawsze są grzeczne, czasem nie radzą sobie z własnymi emocjami, bywają egoistyczne – bo to jest nieodłączną częścią dzieciństwa. Ale przede wszystkim polecam wspólną lekturę przygód naszego łobuza dlatego, że po prostu warto czytać.

    Dokument dostępny jest w filiach bibliotecznych: kliknij