Biblioteka Miejska w Szczecinie

Miejska Biblioteka Publiczna w Szczecinie

Aktualnie znajdujesz się w dziale: Bibliotekarze polecają » Patrycja M. Erbes » Recenzja

O bibliotekarzu

Patrycja M. Erbes : Kocha koty, podróże, włoską kuchnię. Uwielbia odkrywać nowe smaki, w literaturze ceni język oraz sposób kreacji przedstawionego świata. Wieczorową porą z Agathą Christie z niekłamaną przyjemnością popełni zbrodnie, a na bezkresne oceany wyobraźni popłynie z Murakamim.

Pisarz: Majgull Axelsson

  • Tytuł:

    Dom Augusty

    Recenzja:

    W kolejną podróż literacką, jaką chce Państwo zabrać jest daleka, chłodna Skandynawia. Tym razem będzie to opowieść snuta przez Majgull Axelsson w powieści „Dom Augusty”. Na początku chcę jednak uprzedzić, że nie biorę odpowiedzialności za emocje czytelników spowodowane lekturą. A emocje, jakie dostarcza nam autorka są ogromne, od współczucia po złość, żal i wstyd, tkliwość, lęk i strach. Dawno żadna powieść nie wywołała we mnie tyle wzruszenia, gwałtownych uczuć. Książkę czyta się wręcz błyskawicznie, pomimo niepokojącej atmosfery dąży się do poznania zakończenia opowieści wierząc w jej pozytywne rozwiązanie. Narracja przepełniona magią, skandynawskimi baśniami sprawia, że na losy bohaterów patrzymy z dziecięcej perspektywy. Autorka zaczarowuje przy jej pomocy swoich bohaterów, dzięki magii przedstawia ich tragiczny los i pomaga im przetrwać, znajdując w niej chwilowe pocieszenie. Baśnie wyrażają uczucia bohaterów. „Tamtej nocy umarły wszystkie baśnie”' - tak mówi jedna z bohaterek, Augusta. I w tej chwili mogłaby już spaść kurtyna milczenia na temat jej uczuć . Wiemy już wszystko, co powinniśmy wiedzieć, czujemy ból, rozpacz, smutek.

    Bohaterkami tej poruszającej opowieści są kobiety, kilka pokoleń kobiet z rodziny Augusty, najstarszej, która zapoczątkowała ród. Ich losy krzyżują się powtarzając te same błędy. Ma się wrażenie ciągłego fatalizmu ciążącego nad tą rodziną. Na myśl przychodzi pojęcie dziedzictwa pokoleniowego. A jednak winne są same bohaterki, obarczone brakiem miłości . Nie dostawszy miłości matczynej nie potrafią przekazać miłości swoim dzieciom. Pragnąc miłości, szukając jej na oślep, powierzają ją w mężczyznach, którzy okazują się słabi, chcący tylko zaspokojenia fizycznego. Matki odrzucają swoje dzieci, niekochane dzieci jak ślepcy szukają swojej drogi do szczęścia, a ta prowadzi donikąd.

    „Trzydzieści osiem minut, trzydzieści jeden minut, dwadzieścia siedem minut, dwadzieścia dwie minuty, dziesięć minut, dwie minuty, została jedna minuta, trzydzieści sekund...” w ten sposób autorka odlicza czas życia jednego z bohaterów, a my w podobny sposób obserwujemy los ostatniej z rodu, najmłodszej Andżeliki, czy uda jej się zerwać nić. Podążając jej krokiem napotykamy lisa, a „lis widzi to czego nie dostrzega nikt inny”.

    Na zakończenie pozwolę sobie na pewną prywatę i zacytuję jedną z bohaterek, ku zachęcie do korzystania z biblioteki. „Nagle zaczyna się śmiać; być może całe jej życie wyglądałoby inaczej, gdyby pewnego dnia przed 43 laty nie pozwoliła sobie przeszkadzać w miejskiej bibliotece w Jonkkoping”.

    Ale już czas najwyższy zakończyć historię Augusty, dom zaczął szeptać. Dobranoc, do następnej podróży. Może w następną podróż zabiorę Państwa w klimaty gorącego południa.

    Dokument dostępny jest w filiach bibliotecznych: kliknij