Biblioteka Miejska w Szczecinie

Miejska Biblioteka Publiczna w Szczecinie

Aktualnie znajdujesz się w dziale: Bibliotekarze polecają » Paulina Fatalska » Recenzja

O bibliotekarzu

Paulina Fatalska : Przeżywając różne fascynacje literackie poszukuję przede wszystkim wrażliwości oraz inspiracji do stawiania trudnych pytań. W słowie pisanym urzeka mnie efemeryczność wrażeń, dlatego unikam powrotów do stron już przeczytanych. Wierzę, że najważniejszą wartością w życiu jest rozwijanie w sobie empatii – i właśnie na kartach książek mamy możliwość intensywnego konfrontowania własnych emocji, podążając za bohaterami kreowanych światów. Czerpię z mądrości Petera Singera i Dalajlamy. Czytam dużo reportaży. Pozostaję pod silnym wrażeniem wierszy Pessoi i „Śniegu” Przybyszewskiego.

Pisarz: Antonio Muñoz Molina

  • Tytuł:

    Wiatr księżyca

    Recenzja:

    „Każda książka jest moim bezpiecznym schronieniem, najpewniejszym i najgłębszym. Jest kryjówką przed wzrokiem innych, bezludną wyspą dla ocalonego, a także środkiem ucieczki” – tak mógłby napisać niejeden czytelnik odwiedzający naszą bibliotekę, tak też czuje chłopiec, którego życie w  małym andaluzyjskim miasteczku, w ubogiej i prostej rodzinie, wypełnione pracą w sadzie i na roli, formowane według wartości niezmiennych od pokoleń i odmierzane przysłowiami na każdą okoliczność, wydaje się pozbawione widoków na przyszłość. Dlatego, kiedy tylko może, nasz bohater ukrywa się w pokoju ze swoimi książkami, skarbami z biblioteki, zanurzając w fascynujący świat nauki: astronomii, zoologii, botaniki, odkryć geograficznych, jak również fantastycznych powieści Verne czy Wellsa – któż z nas ich nie czytał? Świat książek oferuje mu nowe możliwości, których nigdy nie zaoferuje prawdziwe życie. Swoją żądzą wiedzy chłopiec przewyższa rodziców i dziadków, co staje się zarzewiem wzajemnego niezrozumienia i oddalania się od bliskich.

    Jest lipiec1969 roku i statek Apollo XI zmierza ku tajemniczemu satelicie, który od dawna pobudzał ludzkie pragnienie kosmicznej ekspansji. W marzeniach wybrańcom, którym przyszło reprezentować ludzkość w tym doniosłym wydarzeniu, towarzyszy jeszcze on – chłopiec z andaluzyjskiej prowincji, dla którego świat wielkich technologii nigdy nie będzie dostępny, a jedynie wyśniony, jak z książek Verne. Mimo to każdej nocy, otaczając się wycinkami z gazet i śledząc relacje telewizyjne, dzielnie przemierza wraz z astronautami przestrzeń kosmiczną, z niecierpliwością wyczekując chwili, kiedy postawi pierwsze kroki na Księżycu. Bowiem to właśnie on tak naprawdę wyrusza na podbój Niemożliwego. Obok niego, w najbliższym otoczeniu, w brutalnej rzeczywistości, toczy się walka o zachowanie starego świata, dla którego rozwój nauki, luksusu i możliwości człowieka stanowi zagrożenie. Pęd ku wiedzy oddala go od ukochanego ojca, który nigdy nie posiądzie odpowiednich narzędzi, aby umieć się zadziwić światem i zrozumieć: „Komu się w głowie mieści, że rakieta może dotrzeć na Księżyc? To propaganda, żeby zrobić z nas głupców, żebyśmy kupowali więcej aparatów telewizyjnych... Po co chcesz wiedzieć, czy na Księżycu jest atmosfera, czy jej nie ma, czy zamienią się w pomidory albo czy dolecą jutro lub pojutrze? Dokąd dolecą?”

    Chłopiec w sobie również toczy walkę, mierząc się ze swoim – niepojmowalnym dla niego i niechcianym – dojrzewaniem, nieopanowaną i wstydliwą seksualnością, utratą niewinności, która dotychczas pozwalała mu być dzieckiem zapatrzonym w Księżyc. Buntuje się przeciwko normom wbijanym mu do głowy w katolickiej szkole. Obok czai się jeszcze coś – strach, który od lat paraliżuje jego rodzinę i sąsiadów, przeszłość, o której nie wolno wspominać, niezasklepione rany po cierpieniach zadawanych przez frankistowski terror. Emocje w końcu się wyzwalają. Ale to wszystko musi się dziać właśnie teraz – kiedy Ziemię muska wiatr Księżyca.

    Wyobrażam go sobie... mały, samotny chłopiec z zafascynowaniem wpatrujący się nocami w niebo i stawiający czoła wielkim wyzwaniom Wszechświata – choć cały Wszechświat ma właśnie w sobie. Książkę, napisaną pięknym, niezwykle sugestywnym językiem, bez wahania polecam każdemu, kto próbuje uchronić w sobie swoje wewnętrzne, wciąż zadziwione życiem dziecko.
     

    Dokument dostępny jest w filiach bibliotecznych: kliknij